Szukasz pracy? Jak powinny wyglądać Twoje media społecznościowe?

utworzone przez | Maj 8, 2018

Niemal każdy rekruter czy ekspert od HR poza oficjalnym CV poważnego kandydata, sprawdza też jego profile w serwisach społecznościowych. Można na tym wygrać, jeśli takie profile prowadzone są w odpowiedni sposób. Jednak media społecznościowe kandydata to często prawdziwe pole minowe, które może oznaczać nawet dyskwalifikację z walki o dobry etat. O czym zatem należy pamiętać, jeśli chodzi o swoje profile, gdy szukamy pracy?

Małe kłamstwa mogą łatwo wyjść

Nie jest tajemnicą, że kandydaci lubią nieco dodawać sobie nieco doświadczenia czy umiejętności w życiorysach. A może to bardzo łatwo wyjść, nieraz wystarczy tylko spojrzeć na odpowiednie profile. Jeżeli więc wpisujemy w życiorysie znajomość angielskiego na poziomie C2, a z profilu na LinkedIn wynika, że jest to raczej B1, to może to się okazać dyskwalifikujące. Także inne kłamstwa mogą łatwo zostać zweryfikowane przez media społecznościowe – w końcu publikujemy na nich wiele rzeczy, o których później zapominamy. A doświadczony rekruter łatwo do nich dotrze.

 

Życie prywatne lepiej zachować dla bliskich

Na Facebooku czy Instagramie może znajdować się wiele zdjęć z naszych imprez, które niekoniecznie muszą poprawiać nasz wizerunek w oczach potencjalnego pracodawcy. Przy tym nie muszą być to wcale zdjęcia opublikowane przez nas. Możemy być oznaczeni przez znajomych czy członków rodziny, a nieraz nawet publikowane są zdjęcia bez naszej wiedzy. Dobrze jest więc nie tylko ustawić odpowiednie ograniczenia prywatności na naszych kontach, ale też upewnić się, czy inni nie udostępniają naszych nie do końca odpowiednich zdjęć czy filmów.

 

Każdy wpis ma znaczenie

Serwisów społecznościowych jest sporo, a ludzie się coraz chętniej na nich udzielają, również pod nazwiskiem. A jako że obecne czasy są bardzo gorące pod względem politycznym, to coraz więcej osób publikuje tam swoje zaangażowane komentarze. Nie zawsze musi być to niepożądane przez pracodawców, ale warto pamiętać, że na przykład duże korporacje często unikają zatrudniania osób bardzo zaangażowanych politycznie. Również niepoprawnie politycznie żarty w mediach społecznościowych mogą nas wiele kosztować. I choć brzmi to jak oczywistość, to w ostatnich latach wiele osób pożegnało się ze swoimi stanowiskami właśnie przez takie nieprzemyślane żarty.

 

Serwisy społecznościowe mogą być też atutem

Dobrze zatem mieć świadomość, że materiały, publikowane w mediach społecznościowych mogą rodzić problemy dla osób poszukujących zatrudnienia. Ale może być na odwrót – mogą się stać atutami. Na przykład dobrze wypełnione profile na GoldenLine czy LinkedIn, najlepiej wraz z referencjami, mogą sprawić, że dany kandydat od razu zyska uznanie w oczach rekruterów. Mało tego, często headhunterzy właśnie od takich serwisów rozpoczynają poszukiwanie pracowników. Zwłaszcza LinkedIn jest ciekawym serwisem, w którym można zbudować rozpoznawalność w swojej branży, publikując na przykład ciekawe posty na zawodowe tematy, linkując artykuły lub inicjując dyskusje. Również prowadzenie specjalistycznego bloga czy nawet kanału na YouTube może przekonać rekrutera, że to właśnie my jesteśmy odpowiednią osobą na dane stanowisko.

Job To Person

Job To Person

Portal z ogłoszeniami o pracę

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Szukasz rzetelnego pracownika lub poszukujesz pracy / zlecenia?

Sprawdź ofertę ogłoszeń online na naszym portalu Jobtoperson!